Dziewczynka bardzo przeprasza ale wena do pisania pooooooszszszszszłaaaaaaaaaaa precz....
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biżuteria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biżuteria. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 27 października 2011
środa, 24 sierpnia 2011
Koralikowo
- Ocia sioć, pacz, ja kulala masz !!* - powiedział Pituś z trudem gramoląc się spod kanapy. Na wyciągniętej malej łapce leżał zielony koralik.
- Koralik? Tutaj? – zdziwiła się Dziewczynka
- Koralik? Taki samotny? – prawie jak echo powtórzyła Wyobraźnia
- O masz, a ta tu czego? Znowu mi roboty "dowali"– jęknęła cichutko, z rezygnacją w głosie Dziewczynka
\* Ciocia choć, patrz ja mam koralik
Po bardziej poglądowe zdjecia Dziewczynka zaprasza tutaj:
poniedziałek, 15 marca 2010
Protest !!!!
- O nie !!!!! Znowu ??!!!??? To jest nie do wytrzymania !!!!!! – zirytowała się Dziewczynka wyglądając przez okno wczesnym rankiem.
- Po co nam to ??!!! Przecież już jest marzec !!!! Bo jest marzec prawda?
- Tak owszem jest połowa marca i wczoraj w nocy ZNOWU DOPADAŁO ŚNIEGU. I jest ślicznie biało na dworze - odpowiedział z sarkastycznym uśmiechem Książę szykując się do pracy. Gdy Książę i Książątko wyszli, brnąc w śniegu do połowy łydek, do swoich zajęć Dziewczynka wykonując swoje codzienne obowiązki nie dawała za wygraną. Cały czas się główkowała jak pozbyć się tej okropnej wszechobecnej zimy. - Wiem - w pewnej chwili powiedziała na głos Dziewczynka. Załatwię ją na kolorowo. Jak pomyślała tak zrobiła:

- Po co nam to ??!!! Przecież już jest marzec !!!! Bo jest marzec prawda?
- Tak owszem jest połowa marca i wczoraj w nocy ZNOWU DOPADAŁO ŚNIEGU. I jest ślicznie biało na dworze - odpowiedział z sarkastycznym uśmiechem Książę szykując się do pracy.
sobota, 12 grudnia 2009
Pomocnik
- Co robisz – zagadnął Książę mimochodem przechodząc koło Dziewczynki zatopionej w kuleczkach, koralikach, srebrnych drucikach, w kłębkach wełny, i jeszcze nie wiadomo w czym.
- Kolczyki – odpowiedziała zapracowana Dziewczynka. Cęgi, szczypce i inne męskie narzędzia tylko śmigały w jej wypielęgnowanych aż do przesady dłoniach.
- SAMA? A ja? - Mogę Ci pomóc? – zapytał prosząco Książę
Zapanowała cisza pełna napięcia. Ktoś chciał zabrać Dziewczynce jej nowe, a więc najbardziej ulubione zabawki. Tak, takie są koszty posiadania na stanie Księcia uwielbiającego wszelkie prace wymagające używania męskich narzędzi, choćby to była produkcja kolczyków. Dziewczynka się przemogła:
- Oczywiście Kochanie
Oczy
Księcia zabłysły.
W chwilę potem oboje z wielką pasją zabrali się do pracy. Dziewczynka nizała koraliki na druciki i robiła z nich kompozycje, a Książę z szaleństwem w oku zginał, przyginał i mocował wszystkie elementy biżutów do kupy. O przepraszam do kolczyka.
I tak oto powstała niewielka kolekcja
Ps. Te ostatnie zielone kolczyki są zaprojektowane prze Wyobraźnię
Ps 2. Reszta kolekcji tutaj: http://picasaweb.google.pl/AGIART.AGNIESZKA/BIZU#
- Kolczyki – odpowiedziała zapracowana Dziewczynka. Cęgi, szczypce i inne męskie narzędzia tylko śmigały w jej wypielęgnowanych aż do przesady dłoniach.
- SAMA? A ja? - Mogę Ci pomóc? – zapytał prosząco Książę
Zapanowała cisza pełna napięcia. Ktoś chciał zabrać Dziewczynce jej nowe, a więc najbardziej ulubione zabawki. Tak, takie są koszty posiadania na stanie Księcia uwielbiającego wszelkie prace wymagające używania męskich narzędzi, choćby to była produkcja kolczyków. Dziewczynka się przemogła:
- Oczywiście Kochanie
Oczy
Księcia zabłysły.
W chwilę potem oboje z wielką pasją zabrali się do pracy. Dziewczynka nizała koraliki na druciki i robiła z nich kompozycje, a Książę z szaleństwem w oku zginał, przyginał i mocował wszystkie elementy biżutów do kupy. O przepraszam do kolczyka.
I tak oto powstała niewielka kolekcja
Ps. Te ostatnie zielone kolczyki są zaprojektowane prze Wyobraźnię
Ps 2. Reszta kolekcji tutaj: http://picasaweb.google.pl/AGIART.AGNIESZKA/BIZU#
Powiało nudą
- Nudno .... – pomyślała Dziewczynka szlifując po raz setny to samo pudełko w celu nadania mu idealnego wyglądu.
- Co by tu zmienić ? – zastanawiała się dalej nie przerywając nielubianej czynności. Była cała zakurzona, zmęczona i chyba już powoli zła. Jej wyobraźnia zaczęła działać. Dziewczynka zobaczyła siebie w czyściutkim ubranku – bez kurzu, śladów zaschniętej farby, plam po rozpuszczalniku i jeszcze nie wiadomo po czym – siedzącą spokojnie na kanapie z dłońmi wypielęgnowanymi aż do przesady, bez kurzu, śladów zaschniętej farby, plam po rozpuszczalniku i jeszcze nie wiadomo po czym.
Tak, ten obraz zdecydowanie jej odpowiadał, aczkolwiek coś niewyraźnie w nim zgrzytało. Tyko co? Po chwili namysłu Dziewczynka już wiedziała. „Wymyślona Dziewczynka” NIE ROBIŁA NIC, tylko siedziała, a to, jak wiadomo, nie leży w naturze Dziewczynek.
- No i jak tu wybrnąć z tej patowej sytuacji? – dalej rozważała Dziewczynka. Nagle Wyobraźnia znowu zaczęła pracować. W wypielęgnowanych dłoniach pojawiło się .... szydełko.
- E... tam, znowu kolejna serwetka? – ni to stwierdziła ni to zapytała znudzona Dziewczynka.
- Nie skąd - odpowiedziała Wyobraźnia - to przecież będą kolczyki
- Kolczyki ? – zdziwiła się Dziewczynka
- Tak, kolczyki, takie zielone
- Zielone?
- Tak, zielone i nie marudź tylko weź się do roboty – odpowiedziała zirytowana Wyobraźnia.
Cóż było robić. Dziewczynka usiadła do komputera żeby poszukać potrzebnych elementów do wyrobu kolczyków. Miała właściwe kupić tylko bigle do zaczepienia kolczyka. Należy jednak pamiętać o tym, że Dziewczynka jest w 100% kobietą. A nie da się ukryć że każda kobieta to po trosze sroka. I wszystko co się świeci i błyska kolorami bardzo, bardzo kusi żeby to mieć. No i się zaczęło. Wybieranie, oglądanie, nauka z czego w ogóle składają się te wszystkie błyskotki które kobiety, a w tym oczywiście Dziewczynka, z taka lubością na siebie nakładają. Po paru dłuuuuugggggiiiiiiiich chwilach spędzonych przed monitorem komputera zamówienie było gotowe. Nie minęły dwa dni i obładowany listonosz dostarczył towar wprost do zamku Dziewczynki.
CDN
- Co by tu zmienić ? – zastanawiała się dalej nie przerywając nielubianej czynności. Była cała zakurzona, zmęczona i chyba już powoli zła. Jej wyobraźnia zaczęła działać. Dziewczynka zobaczyła siebie w czyściutkim ubranku – bez kurzu, śladów zaschniętej farby, plam po rozpuszczalniku i jeszcze nie wiadomo po czym – siedzącą spokojnie na kanapie z dłońmi wypielęgnowanymi aż do przesady, bez kurzu, śladów zaschniętej farby, plam po rozpuszczalniku i jeszcze nie wiadomo po czym.
Tak, ten obraz zdecydowanie jej odpowiadał, aczkolwiek coś niewyraźnie w nim zgrzytało. Tyko co? Po chwili namysłu Dziewczynka już wiedziała. „Wymyślona Dziewczynka” NIE ROBIŁA NIC, tylko siedziała, a to, jak wiadomo, nie leży w naturze Dziewczynek.
- No i jak tu wybrnąć z tej patowej sytuacji? – dalej rozważała Dziewczynka. Nagle Wyobraźnia znowu zaczęła pracować. W wypielęgnowanych dłoniach pojawiło się .... szydełko.
- E... tam, znowu kolejna serwetka? – ni to stwierdziła ni to zapytała znudzona Dziewczynka.
- Nie skąd - odpowiedziała Wyobraźnia - to przecież będą kolczyki
- Kolczyki ? – zdziwiła się Dziewczynka
- Tak, kolczyki, takie zielone
- Zielone?
- Tak, zielone i nie marudź tylko weź się do roboty – odpowiedziała zirytowana Wyobraźnia.
Cóż było robić. Dziewczynka usiadła do komputera żeby poszukać potrzebnych elementów do wyrobu kolczyków. Miała właściwe kupić tylko bigle do zaczepienia kolczyka. Należy jednak pamiętać o tym, że Dziewczynka jest w 100% kobietą. A nie da się ukryć że każda kobieta to po trosze sroka. I wszystko co się świeci i błyska kolorami bardzo, bardzo kusi żeby to mieć. No i się zaczęło. Wybieranie, oglądanie, nauka z czego w ogóle składają się te wszystkie błyskotki które kobiety, a w tym oczywiście Dziewczynka, z taka lubością na siebie nakładają. Po paru dłuuuuugggggiiiiiiiich chwilach spędzonych przed monitorem komputera zamówienie było gotowe. Nie minęły dwa dni i obładowany listonosz dostarczył towar wprost do zamku Dziewczynki.
CDN
Subskrybuj:
Posty (Atom)
