Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świeczniki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świeczniki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 9 grudnia 2011

Niepozorny....

- Co to?

- Do czego to?

- O jaki dziwny wazonik.

Dziewczynka słyszała te pytania i stwierdzenia już nie jeden raz. Wręcz słyszała je już tyle razy że znudziło się jej wyjaśnianie.

A Wszystkie te emocje wzbudzał ulubiony świecznik Dziewczynki - niepozorny kawałek szkła stojący w komnacie Dziewczynki. Faktycznie patrząc na to „coś” w świetle dnia trudno się było domyśleć jaki potencjał kryje się w tym przeciętnym naczynku.

Ale wieczorem świecznik ożywa. Ciepłe światło świec wydobywa z niego wszystko to co najlepsze…

Dziewczynce trudno było się rozstać z drobiazgiem, ale ma nadzieję, że obecny Posiadacz Świecznika, tak samo jak ona, będzie się cieszył jego tajemniczymi światłem i mimo jego niepozorności polubi go i doceni tak samo mocno jak Dziewczynka.

czwartek, 27 października 2011

Swojskie klimaty.

Dziewczynka bardzo przeprasza ale wena do pisania pooooooszszszszszłaaaaaaaaaaa precz....

sobota, 24 września 2011

Męskie sprawy

- Ale ty masz fajnie w tej pracowni – powiedział Prawdziwy Przyjaciel

- Dzięki – z uśmiechem odpowiedziała Dziewczynka lakierując wieszaczek na kuchenne papierowe serwetki

- Taki tutaj …. Jak by to powiedzieć? … o już wiem artystyczny nieład

- No naprawdę miły jesteś nazywając tą Stajnię Augiasza artystycznym nieładem

- Nie no … ja tylko tak… - zmieszał się Prawdziwy Przyjaciel – Tu naprawdę jest miło, tak kolorowo, kwiatkowo, koronkowo.

Widząc niewyraźną minę Dziewczynki Prawdziwy Przyjaciel zaczął się tłumaczyć – No wiesz trochę niepewnie się tu czuję, nie ma samochodów, smarów, porozkładanych silników i takich tam męskich gadżetów.

- Brakuje ci męskich akcentów powiadasz? No to rozejrzyj się dokoła, a wiertarka (nic nie szkodzi że pod stertą koronek), a szlifierka (na niej dla odmiany stoi koszyczek z suszonymi kwiatkami), a tam w kącie frezarka (pod stertą materiałów), a jak ci mało to jeszcze mam parę męskich prac:

No tak teraz to mi otworzyłaś oczy – uśmiechnął się pod nosem Prawdziwy Przyjaciel znajdując w kolejnym kącie stertę zużytego papieru ściernego


czwartek, 11 sierpnia 2011

Szewc bez butów chodzi....

- O nie ! - powiedziała Dziewczynka z rezygnacją w głosie – Tak to nie będzie! No już chyba dosyć tego…

- O co chodzi? – nieśmiało zapytał Prawdziwy Przyjaciel ściskając w dłoniach świeżo ofiarowany przez Dziewczynkę świecznik.

- Tak nie może być. Znasz to powiedzenie „Szewc bez butów chodzi”? Ja jakoś ostatnio je doskonale zrozumiałam. Co sobie zrobię np. skrzyneczkę na „przydasie” lub inne „ważne szpargały” to ktoś przychodzi, zachwyca się, stwierdza że właściwe jemu też by coś takiego się przydało i oczywiście wychodzi bardzo zadowolony z prezentem.

Prawdziwy Przyjaciel jeszcze mocniej przycisnął do siebie lawendowy świecznik.

Dziewczynka jednak, wiedziała że rozmawia z Prawdziwym Przyjacielem, który nie dość, że zrozumie o co jej chodzi, to jeszcze spróbuje znaleźć jakieś rozwiązanie. I nie zawiodła się.

- Wiesz, po prostu musisz przestać robić takie fajne drobiazgi.

- Łatwo powiedzieć…. ale może to jest myśl.

Jakiś czas potem ze zwykłych pudelek po butach i koszulach męskich Dziewczynka zrobiła DLA SIEBIE takie „cosie”. I jedno jest pewne, wstyd jej będzie komukolwiek je podarować, a sama ma gdzie schować swoje „skarby”….


I "cosie" już na właściwym miejscu:

A przy okazji Dziewczynka postanowiła pochwalić się kolejnym żyrandolem zrobionym własnoręcznie
i skrzyneczką na klucze....
i aranżacją kawałka przedpokoju....