Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chusteczniki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chusteczniki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 24 września 2011

Męskie sprawy

- Ale ty masz fajnie w tej pracowni – powiedział Prawdziwy Przyjaciel

- Dzięki – z uśmiechem odpowiedziała Dziewczynka lakierując wieszaczek na kuchenne papierowe serwetki

- Taki tutaj …. Jak by to powiedzieć? … o już wiem artystyczny nieład

- No naprawdę miły jesteś nazywając tą Stajnię Augiasza artystycznym nieładem

- Nie no … ja tylko tak… - zmieszał się Prawdziwy Przyjaciel – Tu naprawdę jest miło, tak kolorowo, kwiatkowo, koronkowo.

Widząc niewyraźną minę Dziewczynki Prawdziwy Przyjaciel zaczął się tłumaczyć – No wiesz trochę niepewnie się tu czuję, nie ma samochodów, smarów, porozkładanych silników i takich tam męskich gadżetów.

- Brakuje ci męskich akcentów powiadasz? No to rozejrzyj się dokoła, a wiertarka (nic nie szkodzi że pod stertą koronek), a szlifierka (na niej dla odmiany stoi koszyczek z suszonymi kwiatkami), a tam w kącie frezarka (pod stertą materiałów), a jak ci mało to jeszcze mam parę męskich prac:

No tak teraz to mi otworzyłaś oczy – uśmiechnął się pod nosem Prawdziwy Przyjaciel znajdując w kolejnym kącie stertę zużytego papieru ściernego


poniedziałek, 6 czerwca 2011

Dla "KIchaczy"

- Mama, a jak wygląda tężnia – ni stąd ni zowąd zapytało Książątko obierając jaka na pastę jajeczną
- Tężnia to taka budowla z gałęzi po których spływa woda - zaczęła Dziewczynka wyrwana z porannego letargu – i tam się lepiej oddycha alergikom, i ogólnie jest przyjemnie i .... a zresztą co ja ci będę tłumaczyć. Pośpiesz się z tym śniadaniem i jedziemy.
- Gdzie? Do Ciechocinka?
- No może nie aż tak daleko ale na pewno będzie równie ciekawie

I pojechali....

A poniewaz Wyobraźnia zabrała się z nimi na gapę to dla „Kichaczy” powstało takie coś:






środa, 30 września 2009

Smarkatki Agatki

Taki właśnie tytuł kolejnemu odcinkowi opowiastki postanowiła nadać Dziewczynka. A tu niestety nic z tego. Bo smarkatki są dla Joli :

A jeśli ktoś nie lubi serduszek, jak rzeczona Jola to może wybierać wśród kwiatów takich jak maki:

lub lilie:

niedziela, 20 września 2009

Jesień idzie panie ....

Dziewczynka spojrzała za okno, uśmiechnęła się do swoich myśli, następnie spojrzała w kalendarz i nieco zaskoczona spojrzała znowu za okno. Nijak to co widziała za oknem nie zgadzało jej się z datą kalendarza.
- Gdzie ta jesień – pomyślała Dziewczynka w zadumie.
Za oknem jej pracowni rozpościerał się widok na kwiatowy ogród w pełni rozkwitu. Jesieni ani śladu. Nie to nie tak żeby, żeby Dziewczynka jakoś specjalnie tęskniła za słotą, błotem i deszczem, ale środek lata we wrześniu?? To też coś nie tak. Przewidująca Dziewczynka postanowiła się jednak jakoś przygotować na nadchodzącą porę roku, pod przewrotnym hasłem „oswajamy katar”